Baby blues

Świeżo upieczona mama powinna być teoretycznie zachwycona tym, że właśnie urodziła dziecko. Ta długo wyczekiwana istotka w końcu jest na świecie. Ale zamiast się cieszyć młodej mamie zbiera się na płacz, jest rozdrażniona, złości się i jest zmęczona. Czy to znaczy, że nie czuje radości albo nie będzie dobrą matką? W żadnym wypadku. Silankowe obrazki uśmiechniętej mamy i słodkiego noworodka, jakie znamy z filmów nie zupełnie są prawdziwe, bo pogorszenie nastroju dotyka 80% kobiet, które urodziły dziecko i nazywa się baby blues. Zwykle stopniowo ustępuje i do piątej doby po porodzie kondycja psychiczna mamy wraca do normy. Natomiast jeśli nie, istnieje pewne zagrożenie, że przerodziło się w depresję. Baby blues tłumaczy się najczęściej hormonalną rewolucją jaką wywołuje poród oraz psychiką kobiety, która jest narażona na ogromny stres związany nie tylko z dużymi zmianami w życiu, ale również z bólem i dyskomfortem. Nim sytuacja wróci do normy można ją spróbować złagodzić kwiatami, czekoladkami, dobrym towarzystwem albo jakimś drobiazgiem, który poprawi mamie nastrój.

Napisane przez:

Komentowanie zakończone.